najwięcej postów 60 dninajwięcej postówostatnio dodanenajlepiej ocenianenajlepiej oceniane 60 dniostatnio dodane odpowiedzi
Witamy na forum serwisu elblag.net. Obecnie forum nastawione jest na tematykę związaną z uruchomionymi serwisami. Jego treść tworzą wątki założone przez użytkowników oraz komentarze dodane do artykułów. Zapraszamy do dyskusji :-)
Sugestie, opinie, zgłaszanie błędów prosimy kierować tutaj. Korzystanie z forum oznacza akceptację regulaminu. Redakcja nie odpowiada za wypowiedzi dodane przez użytkowników.
Zastrzegamy sobie prawo do moderowania i przechowywania zablokowanych komentarzy.
+ dodaj odpowiedź
data dodaniaocena

ogólna rozmowa

wszystkie ogólne tematy, główny kanał forum zakładaj nowe wątki, zaczynaj dyskusję...
Agnieszka Światkowska
2013-05-31 12:23 57%

Chcą uratować 6-latków przed szkołą. Nie wszyscy jednak są "za"

rozpoczęty ponad rok temu przez Agnieszka Światkowska

Ruch "Ratuj Maluchy", czyli rodzice przeciwni reformie związanej z obniżeniem wieku szkolnego, zebrał 500 tys. podpisów. To wystarczy, żeby złożyć w Sejmie wniosek o narodowe referendum w tej sprawie. Akcja zbierania podpisów ma potrwać do 12 czerwca. Co na to rodzice, nauczyciele i o co tak naprawdę tyle krzyku?

Pod koniec kwietnia premier Donald Tusk ogłosił ułatwienia dla sześciolatków na 2014 r. - wtedy ma wejść bezwzględny obowiązek szkolny dla sześcioletnich dzieci. Pierwszy rocznik ma iść do szkoły w dwóch turach: najpierw dzieci urodzone do końca lipca, dopiero za rok te młodsze. Obiecał również mało liczne klasy - maksymalnie do 26 dzieci w jednej.

Wniosek referendalny Ruchu „Ratuj Maluchy” nie dotyczy tylko kwestii sześciolatków. Są w nim jeszcze inne postulaty: likwidacja gimnazjów, zakaz likwidacji szkół, zniesienie obowiązku przedszkolnego dla dzieci pięcioletnich oraz dołożenie godzin lekcji historii w liceum.

Jaki będzie więc los wniosku? Na razie praktyka jest taka, że wnioski o referenda są w Sejmie odrzucane przez rządzącą większość. Tak się stało m.in. z wnioskiem solidarnościowego Ruchu Oburzonych, dotyczącym emerytur. Mimo, że pod nim widniało nie pół, ale prawie trzy miliony podpisów.

Pytamy więc nauczycieli i rodziców, co sądzą o pomyśle włączenia 6-latków do szkół

- W większości szkoły podstawowe w Elblągu są już dostosowane do przyjęcia sześciolatków, nasza szkoła również – mówi Alicja Bałchan, dyrektor Szkoły Podstawowej Nr 8 przy ul. Szańcowej. Zarówno klasy jak i toalety są odpowiednio przygotowane na to, by mniejsze dzieci swobodnie mogły się w nich poruszać. Obecnie mamy jedną klasę, w której uczą się same sześciolatki i jest ich 18, ale mamy też 1 klasę, w której dzieci są pomieszane. - Z mojego punktu widzenia, im wcześniej dziecko zacznie się rozwijać, tym dla niego lepiej – uważa dyrektorka szkoły.

- To nie jest tak, że dzieci zostają posadzone w ławkach i one pozostają na miejscu przez bite 45 minut. Bo sale są wyposażone w dywany, więc nauczyciel w każdej chwili może zarządzić przerwę w lekcji, niezależnie od dzwonków – wyjaśnia Alicja Bałchan. Jej zdaniem, to właśnie rolą nauczyciela jest nadawać rytm nauce najmłodszych dzieci i jeśli zauważa on, że są one zmęczone, zaczynają się wiercić, pozwala im na krótką przerwę. Temu służą dywany, by na nich najmłodsi uczniowie mogą się pobawić, czy odpocząć – wyjaśnia. - Nie rozumiem więc skąd ta panika przed puszczeniem sześciolatka do szkoły. Zresztą my widzimy, że młodsze dzieci chętnie się uczą i nie mają z tym problemu. To ich rodzice są bardziej przerażeni – stwierdza dyrektorka. Dla mnie osobiście szkoda tych sześciolatków, którzy nie pójdą wcześniej do szkoły, gdyż Podstawa Programowa jest dziś skonstruowana tak, by i sześciolatki jak i siedmiolatki dały sobie radę.

Obecnie istnieją dwie szkoły, jak podejść do sześciolatków. Jedna mówi, by oddzielić je od siedmiolatków, zaś druga mówi o tym, by dzieci mieszać . - Z punktu widzenia nauczyciela, wygodniej mieć jednorodną grupę wiekową, wówczas można zastosować odpowiednie metody dydaktyczne dla jednego wieku – stwierdza Alicja Bałchan. Na pewno inaczej wygląda praca w grupie mieszanej.

Podobne zdanie na ten temat ma Pani Danuta
- Uważam, że cała akcja z tym zbieraniem podpisów jest bezsensowna. Sama poślę swojego syna do szkoły, jak tylko ukończy 6 lat – mówi Pani Danuta Karolak. Ale niech rodzice mają wybór! A także możliwość np. zasięgnięcia porady psychologa, bo przecież nie każdy sześciolatek nadaje się do szkoły.

Nauka w wieku 6 lat to za duże słowo
- Najchętniej zaprosiłabym organizatorów akcji "Ratuj Maluchy" do naszej szkoły, żeby zobaczyli jak funkcjonują nasze teraz już 8-latki, które poszły do szkoły jako 6-latki – komentuje Aneta Olszewska. Założę się, że większość z tych rodziców nie wie, jak wygląda teraz nauka w klasie pierwszej. To jest zabawa, większość czasu dzieciaki spędzają na dywanie lub na świeżym powietrzu. Programowo robią to, co w zerówce – dodaje. Zresztą sama mam 8- letnią córkę, która w wieku 6 lat poszła do szkoły. Jest rok do przodu. Być może w przyszłości będzie chciała ten rok wykorzystać na przykład na podróże.

Akcja „Ratuj Maluchy” nadal trwa i wciąż są zbierane podpisy.

Jakie jest zdanie na ten temat? Weź udział w sondzie.

oceń wątek 8 6 zgłoś do moderacji
2013-05-31 12:49 71%
1

odpowiedziano ponad rok temu przez ja
Tylko 10 proc. Polaków chce, by sześciolatki poszły do szkoły – sondaż Homo Homini
http://www.rp.pl/artykul/2,995618-Polacy-przeciwko-reformie.html
odpowiedz oceń post 5 2 zgłoś do moderacji
2013-05-31 13:11 80%
2

odpowiedziano ponad rok temu przez Ojciec
Osobiscie uważam że miejsce 6latka jest w przedszkolu ale to rodzice wiedza jak najlepiej jest dla ich pociech. Więc akcja RATUJ MALUCHY jak najbardziej na TAK.

Niech pseudocelebryci, pseudopsychologoiwe, pseudostatystyki nie decydują za NAS.

Opowiadanie bzdur o zachodzie - kiedy nie wspomina i nie porównuje się naszych PRZEDSZKOLI z ichniejszymi szkołami to zwykła manipulacja!

Swiadomy rodzic wiec co najlepsze dla dziecka więc rzad nie ma prawa nic jemu czy przeciwko niemu robić, działać!.

odpowiedz oceń post 8 2 zgłoś do moderacji
2013-05-31 14:10 67%
3

odpowiedziano ponad rok temu przez Krociech
Ja chętnie przyjdę, ale w październiku, zobaczyć, jak sobie radzą w czwartej klasie. Od razu mówię, że im nie zazdroszczę.
odpowiedz oceń post 4 2 zgłoś do moderacji
2013-05-31 14:30 80%
4

odpowiedziano ponad rok temu przez matka
Teraz sześciolatek ma się uczyć w I klasie. Problemów właściwie nie powinien mieć, bo realizuje program "starej zerówki". Ale tu pojawia się natychmiastowe pytanie, gdzie podział się jeden rok nauki? Przed 2009 rokiem dziecko miało 4 lata (0-III) na opanowanie podstaw, teraz tylko 3. Co dostaliśmy w zamian? NIC. Kiedy uczeń opanowuje wyrzucone treści? NIGDY.
Inną konsekwencją wprowadzania reformy jest tworzenie "sztucznego wyżu" w szkołach. Dzieci z roczników 2007-2009 pójdą do szkół skumulowane po 1,5 rocznika na raz. Roczniki 2008 i 2009 są najliczniejsze od lat (414 499 i 417 589 urodzeń). Tym dzieciakom i bez kumulacji byłoby trudniej dostać się do dobrej szkoły/klasy czy na wymarzone studia.
Nie odrzuciłam reformy "tak sobie" z założenia. Bardzo dokładnie przeanalizowałam obie podstawy, poczytałam co piszą inni (mądrzejsi i bardziej doświadczeni) i na bazie tego + doświadczenia moich dzieci w szkole i przedszkolu oceniłam reformę. W takiej formie jest NIE DO PRZYJĘCIA.
odpowiedz oceń post 8 2 zgłoś do moderacji
2013-05-31 15:05 0%
5

odpowiedziano ponad rok temu przez asik
Pani Danuta Karolak powiedziała: " Sama poślę swojego syna do szkoły, jak tylko ukończy 6 lat" tylko, że jak jej syn byłby z grudnia, to według reformy poszedłby do szkoły mając 5,5 roku!!!
odpowiedz oceń post 0 2 zgłoś do moderacji
dodaj odpowiedź
Dołącz do dyskusji
Tytuł posta Twój nick
Treść posta
serwis elblag.net nie ponosi odpowiedzialności za treści na forum. Wpisy nie związane z wątkiem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane (regulamin).
Warmia i Mazury regionem zjednoczonej Europy Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego
Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007-2013.